WSTĘPNA KONTROLA

Wstępna (czyli dokonywana przed dokonaniem wydatku) kontrola speł­nienia powyższych warunków należy do dysponenta środków budżetowych dokonującego wydatku i powinna być realizowana przez podporządkowane mu służby kontroli wewnętrznej. Ponieważ rachunek wydatków zasilany jest — bezpośrednio lub pośred­nio — z rachunku wpływów budżetu państwa, praktycznie nie jest możliwe dokonanie wydatków, które — w ujęciu kasowym — przekroczą łącznie wielkość wynikającą z planu wydatków, gdyż w trakcie roku budżetowego na rachunek ten trafi co najwyżej tyle środków, ile wydatków przewiduje plan finansowy jednostki. Zasadniczym problemem jest jednak nie brak wstępnej kontroli samych wydatków, lecz brak kontroli zaciągania zobowią­zań, których efektem są wydatki budżetowe.

Polityka gospodarcza w oczach społeczeństwa

Działania państwa mające na celu kontrolę sytuacji gospodarczej i rozwój kraju nazywamy polityka gospodarczą. Polityka gospodarcza charakteryzuje się dwoma głównymi nurtami – dążeniem do jak najwyższego poziomu rozwoju gospodarczego i utrzymanie tego poziomu przez jak najdłuższy czas, oraz w działalności krótko i średnioterminowej, gdzie głównym celem jest wyrównanie tempa rozwoju gospodarczego, który może być zakłócony wahaniami popytu i podaży, niestabilnością, dużymi skokami walut. Długookresowa polityka gospodarcza powinna sprzyjać rozwojowi kraju poprzez wzrost postępu technicznego, wspieranie koniecznych zmian strukturalnych, usprawnianie mechanizmów rynkowych. Tu powinna być dobrze prowadzona polityka regionalna, ochrony konkurencji, prawidłowe przekształcenia własnościowe, wspieranie badań naukowych. Znakomite cele, tylko czy aby politycy o nich pamiętają? Nakłady finansowe na badania naukowe są coraz mniejsze. Mamy wielu zdolnych naukowców, którzy ze względu na brak odpowiednich finansów nie mogą konsekwentnie prowadzić swoich badań. Przekształcenia własności – prawie zawsze towarzyszą im jakieś nieprawidłowości. Brak konkretnej pomocy i ochrony dla najmniejszych firm, które zapewniają byt danej rodziny – statystyki są nieubłagane – coraz więcej małych firm upada, pozostawiając ich właścicieli w dużych kłopotach. Można podać wiele innych przykładów. Wygodnie jest obecnie zasłaniać się globalnym kryzysem, przepisami unijnymi. Kryzys kiedyś się skończy, złe prawo pozostanie – co wtedy powie rząd?

Czy społeczeństwo miejskie posiada swoje grupy?

Gdyby się zastanowić i powiedzieć, gdzie powstaje najwięcej przeróżnych subkultur to odpowiedź z pewnością nie zajęłaby wiele czasu. Bowiem, każdy wie, że największy odsetek subkultur powstaje oczywiście w miastach. Bardzo często zdarza się, że nie są to wcale te najbardziej znane subkultury typu: metale, punki czy skini albo jakieś mniejszości narodowe. Coraz częściej powstaję ugrupowania zrzeszające na przykład ludzi interesujących się tym, choćby wędkowaniem. Ostatnio dużą popularność zdobywają tak zwane grupy zawodowe. Mogą je tworzyć przypuśćmy policjanci czy lekarze czy przedstawiciele każdego innego zawodu. Najbardziej charakterystyczne w tym wszystkim jest to, że każda grupa ma swój własny specyficzny idiolekt. Czymże jednak ten idiolekt jest? Jest to język danej grupy, w przypadku lekarzy może być to po prostu specjalna terminologia, którą się posługują. Zdarza się także, że powstają społeczności w zależności od miejsca zamieszkania. Stąd tak często słyszy się, że chuligani z jednej dzielnicy pobili się z chuliganami z dzielnicy innej.

Zagospodarowanie przestrzenne współczesnych miast

Żyjemy w czasach, w których wszystko się zmienia. Zmienia się tempo życia. Zmienia się jakość i poziom życia. Miasta zmieniają się razem z nami. Z jednej strony starając się nam wszystko ułatwiać, przyspieszyć nasze działanie, z drugiej zaś strony próbują nas okiełznać. Coraz więcej samochodów, coraz więcej biur i sklepów, coraz więcej ludzi w miastach. Urbanistyka miast musi podążać za tym trendem i z tego co widać za oknami – udaje się to w pewnym stopniu. Coraz ściślej zabudowane centra miast, które pną się w górę (biura, mieszkania, sklepy), ale też i w dół (wielopoziomowe – podziemne parkingi). Ścisłe centra coraz rzadziej pozwalają nam na jazdę samochodem. Wąskie uliczki, często jednokierunkowe, wzmożony ruch pieszych i praktycznie brak miejsc parkingowych. To zmusza nas do przyjęcia zachodniego stylu urbanistyki, gdzie w centrum jest takie nagromadzenie budynków, że ruch samochodowy jest całkowicie wstrzymany, za to rozwinięta jest doskonała wręcz komunikacja miejska, zaś większość aut zostaje na parkingach podmiejskich lub pod domami, które coraz częściej usytuowane są na obrzeżach miast.

Komisja Europejska wezwała Orbana na dywanik

Komisja Europejska strofuje Węgry, że ustawa o banku centralnym łamie prawo unijne, tak samo jak ustawa o ochronie danych osobowych. Viktor Orban wyraził chęć dyskusji z Komisją Europejską na te tematy. Jeśli Orban nie dogada się z Komisją Europejską, to może ona skierować sprawę do sądu, co może skutkować karami finansowymi. Postawa Orbana daje jednak nadzieję na kompromis i polubowne rozwiązanie sprawy. Krytycy rządów Orbana, uważają, że naciski Unii Europejskiej są niewystarczające. Obawiają się łamania wolności słowa czy wolności wyznania, jak również zagrożenia dla wolnych wyborów. Unia Europejska ma możliwość ukarania państwa członkowskiego, które nie przestrzega europejskich wartości. Ukarane państwo może stracić prawo głosu w Radzie Unii Europejskiej, to znaczy, że podczas głosowania na aktami legislacyjnymi zdanie ministrów ukaranego kraju nie było by brane pod uwagę. To byłoby olbrzymie upokorzenie danego kraju, ponieważ musiałby przestrzegać prawa unijnego nie mając wpływu na uchwalanie konkretnych aktów. Decyzja stwierdzająca łamanie zasad przez konkretne państwo musi być podjęta jednomyślnie.

Zarobki – bardzo ważne w dzisiejszym świecie

Jak wszyscy zapewne pamiętają system polityczny w Polsce kilkanaście lat temu uległ bardzo niezwykłym i gwałtownym przemianom. Takie zmiany były oczywiście bardzo potrzebne. Ludzie o nie walczyli niczym prawdziwe lwy. W tym czasie zaczęto zamykać bardzo wiele zakładów, w tym najbardziej przez wszystkich znane Państwowe Gospodarstwa Rolne. To wszystko spowodowało, że ludzie zaczęli uciekać do miast, bo tylko tam mieli jakieś perspektywy. Najbardziej poszukiwana była praca w przemyśle. Głównie dlatego, że takich firm było po prostu najwięcej i najłatwiej można było dostać pracę. To wszystko sprawiło, że na terenach miejskich zaczęło się kształtować społeczeństwo przemysłowe, składające się z ludzi ze wsi. Każde kolejne pokolenie uważało się już za mieszczan, a właściwie nie była to prawda. Bowiem wszyscy ci ludzie mają po prostu czyste, wiejskie korzenie. Nie ma się tu czego wstydzić. Zachodzi jednak taka prawidłowość, że ludzie nie chcą się do tego przyznawać, bo ma to konotacje wyłącznie negatywne.

Społeczeństwo tradycyjne w obecnym czasie

Polska tradycja przez wiele osób wciąż jest dobrze strzeżona i kultywowana przy nadarzających się okazjach. Z reguły są to wszystkiego rodzaju święta kościelne, które od społeczności katolickiej wymagają pewnych zasad. Niestety społeczeństwo tradycyjne nie ma możliwości istnienia w większości miast. Jest to spowodowane zbyt dużym amalgamatem mieszkańców, którzy pochodzą z różnych rejonów świata. Tożsamość narodowościowa mieszkańców dużych aglomeracji jest na tyle zróżnicowana, że nie pozwala to na kształtowanie polskiej tradycji bez ingerencji nowoczesnych rozwiązań. Tradycyjne społeczeństwo wiąże się zwłaszcza z grupami osób mieszkającymi na wsiach, gdzie wciąż jest dość wysoki stopień kultywowania religijnych zasad. Coraz częściej do dużych miast Polski napływają różne nowości z zagranicy, które coraz częściej degradują nasze tradycyjne zasady. Poza tym głównymi osobami, które wciąż kultywują naszą tradycję są osoby starsze. Zapewne starają się wpajać młodym pokoleniom zasady tradycjonalizmu, jednakże to dla młodego społeczeństwa jest zbyt mało interesujące i ważne, z powodu coraz mniejszego stopnia patriotyzmu.

Spadek zaufania do elit politycznych

Obywatele nielubiący głosować ani brać udziału w innych politycznych aktywnościach bardzo często w ten sposób chcą manifestować swoją niechęć do elity politycznej, którą w wielu demokracjach liberalnych oskarża się o całkowite oderwanie od realiów życia przeciętnego obywatela. A więc obywatele nie chcą głosować na polityków, co do których na pierwszy rzut oka widać, że doskonale zarabiają, mają dodatkowe funkcje i posady związane z następnymi dietami i uposażeniami. Jednocześnie wszyscy rozumieją, że immunitet i odpowiednia pensja dla polityka najwyższego szczebla centralnego ma być w teorii zabezpieczeniem przed jego korumpowaniem czy wpływaniem na tworzone przez niego prawo zastraszaniem, szantażem czy innymi metodami. Niestety jednak coraz częściej obywatele widzą, że prawa zmieniane przez polityków nie mają większego sensu a tworzone w pośpiechu liczne ustawy trzeba poprawiać i nowelizować zanim jeszcze na dobre wejdą w życie. W takich warunkach zaufanie do elit politycznych mocno spada.

Społeczeństwo zmieniające się wraz ze zmianą realiów

Jak wygląda dzisiejsze społeczeństwo? Zależy, kto na nie patrzy. Jak zawsze pojawiają się konflikty i brak porozumienia pomiędzy pokoleniami, lecz dziś ma to dużo większą skalę. O ile jesteśmy w stanie przejść do porządku dziennego nad tym, że nasi dziadkowie czy rodzice reprezentują inne wartości będąc pokoleniami, nazwijmy je przedinternetowymi, o tyle podziały całej reszty są nowym zjawiskiem. Kiedyś dzieliło się ludzi na starych i młodych. Dziś ten podział wygląda znacznie bardziej skomplikowanie. Młodzi ludzie sami się dzielą ze względu nie tylko na zainteresowanie, przynależność do grup społecznych czy subkultur, ale także ze względu na wiek. Mamy ludzi urodzonych pod koniec lat siedemdziesiątych i na początku osiemdziesiątych. Mamy tych, którzy załapali się na gimnazja. Potem ci, którzy nie pamiętają świata bez komputera i ci, którzy nie pamiętają świata bez Internetu. Moment w którym dorastaliśmy i realia w których nas wychowywano zawsze determinowały różnice pokoleniowe, ale przy dzisiejszym tempie zmian, widoczne różnice pojawiają się w okresach pięcioletnich.

Na obecne społeczeństwo składają się trzy klasy obywateli

Mimo tego, że w dzisiejszych czasach nie mówi się głośno o klasach społecznych zamieszkujących dane państwo jak to miało miejsce kilkadziesiąt lat temu. To i tak nasze społeczeństwo zwłaszcza w dobie niezwykle dynamicznego rozwoju technologii informatycznej możemy śmiało podzielić na trzy klasy obywateli. Podział ten przedstawia się następująco pierwsza klasa i w zasadzie najważniejsza to specjaliści z zakresu różnych, multimediów którzy wykorzystując nowoczesne narzędzia informatyczne świadomie i zgodnie z wytyczonymi celami programują i nadają społeczeństwu pożądany kształt. Do drugiej klasy możemy zaliczyć osoby, których głównym celem jest polityka państwa są to osoby rządzące, młode nie mające zasadniczo żadnego wpływu na tworzenie informacji, ale doskonale znające Internet i nowoczesne urządzenia za pomocą, których są w stanie każdą informację tak przekształcić, aby była na ich korzyść. Trzecia grupa społeczna to wszyscy pozostali, którzy w codziennym życiu korzystają zaledwie z dwóch cudów techniki a mianowicie telewizora i telefonu. Do tej grupy należą ludzie starsi starej daty, którzy nowoczesne komputery i dostęp do sieci uważają za zupełnie zbędne w swoim życiu i niepotrzebne.

MOŻLIWOŚCI ZWIĘKSZENIA UDZIAŁU DOCHODÓW

O możliwościach zwiększenia udziału dochodów własnych w finanso­waniu zadań samorządowych decyduje więc głównie zróżnicowanie poten­cjalnych dochodów własnych. Pamiętać przy tym należy, że zróżnicowanie to zależy nie tylko od potencjału ekonomicznego poszczególnych jednostek, ale i od kształtu systemu podatkowego. Specyficznym polskim problemem jest tu system opodatkowania rolnictwa, który w swym obecnym kształcie niejako skazuje niemal wszystkie gminy wiejskie na trudności finansowe. Wejście w życie ustawy z 13 listopada 2003 r. nie tylko poprawiło rela­cje między dochodami własnymi i ogólną kwotą dochodów samorządo­wych, ale pozwoliło na przełamanie obserwowanego w latach 1991-2002 niepokojącego zjawiska stopniowego obniżania się udziału dochodów wła­snych przy każdej zmianie zakresu zadań publicznych powierzonych jed­nostkom samorządu terytorialnego, a spowodowanego tym, że przekazu­jąc samorządom kolejne zadania na ogół zakładano finansowanie ich przy pomocy dodatkowych dotacji (lub subwencji) z budżetu państwa. Na za­mieszczonym poniżej wykresie wyraźnie widoczne są skokowe obniżenia udziału dochodów własnych w dochodach, związane z zakończeniem prze­kazywania gminom prowadzenia szkół podstawowych (w roku 1996) oraz z przekazaniem zadań działającym od 1999 r. powiatom i województwom samorządowym.

UDZIAŁY DOCHODÓW WŁASNYCH W OGÓLNEJ KWOCIE DOCHODÓW

Udziały docho­dów własnych w ogólnej kwocie dochodów samorządowych, musimy pa­miętać, że udziału dochodów własnych w dochodach samorządowych nie można kształtować w sposób całkowicie dowolny. Jeśli sytuacja finansowa, a mówiąc dokładniej — potencjał finansowy jednostek tego samego rodza­ju (np. gmin) jest mocno zróżnicowany, to chcąc przekazać jednostkom sa­morządu terytorialnego wykonywanie większej liczby zadań publicznych, zmuszeni jesteśmy zdecydować się jednocześnie na uruchomienie systemu transferów z budżetu państwa, zapewniającego możliwość wykonywania zadań publicznych tym jednostkom, których możliwości do gromadzenia własnych dochodów są zbyt małe w porównaniu z zakresem zadań publicz­nych, które powinny one wykonywać. 

DOCHODY WŁASNE

Przez dochody własne jednostek samorządu terytorialnego rozumie się w polskim prawie finansowym wszystkie dochody należne tym jednostkom, z wyłączeniem subwencji ogólnych oraz dotacji celowych z budżetu pań­stwa. Taka definicja dochodów własnych — dość odległa od potocznego ro­zumienia tego terminu —jest efektem omawianego już i dość niezręcznego sformułowania zawartego w art. 167 ust. 2 Konstytucj.Dysponowanie znaczną kwotą dochodów własnych jest niezbędnym warunkiem faktycznej samodzielności finansowej samorządów. Silne uza­leżnienie samorządów od transferów finansowych z budżetu państwa czyni z samorządności fikcję.Postulat zapewnienia jednostkom samorządu terytorialnego znacznego udziału dochodów własnych jest w Polsce spełniony w odniesieniu do gmin, a od 2004 r. — również województw. Dla powiatów dochody własne nadal odgrywają tylko rolę uzupełnienia środków pochodzących z budżetu pań­stwa, choć i tu pod rządami nowej ustawy o dochodach jednostek samorzą­du terytorialnego odnotowano wyraźną poprawę relacji dochodów własnych do ogólnej kwoty dochodów.

DOCHODY JST

Z przedstawionej w art. 167 ust. 2 Konstytucji klasyfikacji dochodów samorządowych, wyróżniającej trzy podstawowe źródła finansowania wy­datków samorządowych:dochody własne,subwencje ogólne,dotacje celowe z budżetu państwa, odczytać można logiczną koncepcję dochodów samorządowych: zadania własne winne być finansowane dochodami własnymi oraz tam, gdzie to będzie konieczne — subwencjami ogólnymi, wspierającymi słabsze finan­sowo samorządy, na zadania zlecone JST będą otrzymywały dotacje celowe (a więc przeznaczone na finansowanie konkretnych zadań) z budżetu pań­stwa. Jak zobaczymy dalej, system dochodów samorządowych jest w prak­tyce bardziej złożony i nie w pełni odpowiada przedstawionym powyżej za­łożeniom.Wykaz dochodów JST (odrębnie dla gmin, powiatów i województw) określony został w ustawie z 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek sa­morządu terytorialnego, którą dalej nazywać będziemy ustawą o dochodach JST. Oprócz wykazu źródeł dochodów ustawa ta określa również sposób wyliczania subwencji ogólnych dla poszczególnych JST, zasady przyznawa­nia i rozliczania dotacji dla JST, a także zasady podziału między JST udzia­łów JST we wpływach z podatków dochodowych, stanowiących jeden z ro­dzajów dochodów własnych.

PROCES BUDOWY STRUKTURY ORGANIZACYJNEJ

Jednostki organizacyjne samorządu terytorialnego — jeśli nie są utwo­rzone na mocy ustaw — są tworzone wyłącznie uchwałami organu stano­wiącego. Proces budowy struktury organizacyjnej jest więc w sektorze sa­morządowym bardziej scentralizowany niż w sektorze rządowym, w którym prawo tworzenia nowych jednostek organizacyjnych przysługuje organom władzy wykonawczej (Radzie Ministrów, ministrom, wojewodom, kierow­nikom urzędów centralnych itd.)Jednostki samorządu terytorialnego mogą również powoływać do życia instytucje komercyjne — spółki. Możliwości tworzenia spółek są jednak ograniczone do dość ściśle określonych przypadków, omówionych dalej w rozdziale poświęconym gospodarce komunalnej. Jednostki samorządu terytorialnego mogą wreszcie powierzać wykonanie swych zadań związkom samorządowym. Utworzenie związku komunalnego wymaga zgodnych uchwał wszystkich JST tworzących związek. Związki ko­munalne posiadają własne statuty, organy stanowiące i wykonawcze, a po wpi­saniu do rejestru związków prowadzonego przez ministra właściwego do spraw administracji publicznej uzyskują osobowość prawną. Zasady działa­nia związków komunalnych są regulowane przepisami art. 64-73a ustawy o samorządzie gminnym oraz art. 65-12 ustawy o samorządzie powiatowym.